Precle też mają swoją jakość

on lip19 2011

Startując z pisaniem precli kilkanaście miesięcy temu nawet na myśl by mi nie przyszło, że precle nie muszą posiadać jakąkolwiek jakości merytorycznej. Przecież to też jest tekst, być może nawet niektóre osoby będą go czytały, no i w końcu muszą przejść moderację w porządnych blogach pressel. W takich sytuacjach wizja, że precel nie musi być merytoryczny, wydaje się dość abstrakcyjna, ale jednak ma miejsce.
(więcej…)

Jedno „seo” a ile zmian!

on maj10 2011

Wpis ten kierowany jest przede wszystkim do pozycjonerów, mniej do samych pisarzy, którzy nagminnie, nieustannie i doprowadzając szanujących się copywriterów do szewskiej pasji korzystają z pojęć typu copywriter i copywriting w ujęciu, jakie zupełnie do nich nie pasuje. Chodzi oczywiście o nazywanie pisania precli, tekstów zapleczowych i opisów do katalogów dumną nazwą copywritingu. Każdy zaś, kto miał z copywritingiem do czynienia wie doskonale, że powyższe formy pisarstwa niewiele (jeśli nie nic) mają z tym wspólnego. Dlaczego więc pozycjonerzy co chwilę obrażają szanujących się copywriterów, porównując ich pracę do mało wymagającego lania wody, z którym mamy do czynienia w preclach?
(więcej…)

Znaki interpunkcyjne a słowa kluczowe

on mar21 2011

We wcześniejszym poście napisałem, że dla zachowania logiki i sensu zdania oraz wypowiedzi, słowa kluczowe typu „copywriting Kraków” można rozdzielić znakami interpunkcyjnymi. Oczywiście mniej doświadczeni copywriterzy mogą się dziwić takiemu zachowaniu i je negować.
Jednak z punktu widzenia Google czy innej wyszukiwarki nie ma znaczenia, czy słowa kluczowe rozdzielimy kropką, przecinkiem, wykrzyknikiem, znakiem zapytania, ponieważ roboty Google i tak ten znak zignorują. (więcej…)

„Tanie teksty” na copywritera

on mar12 2011

Jak to w każdej pracy także u mnie trafiają się nieraz typowe perełki, zapytania ofertowe, teksty klientów i „propozycje nie do odrzucenia”. Poniżej wrzucam kilka z ostatniego półrocza.

jeżeli wykona pan 9 precli po 1000 znaków..powiedzmy za 10 zł..płacę połowe teraz;) połowe po wykonaniu zlecenia..zleceń będe miał więcej ale masowych..odpowiada?”

Istna okazja, nie powiem. Nieco ponad 1,1zł za 1000 znaków (nie wiadomo czy ze spacjami czy bez). Poczułem się zaszczycony, że pan nie zaoferował iście murzyńskiej stawki 1zł. W końcu ktoś docenił mój profesjonalizm i doświadczenie – pomyślcie tylko 1,1zł!

Czy przed wyborem zwycięzców mogłbym panu zlecić teksty? Zależy mi na czasie, a też nie chce zamykać jeszcze aukcji.

Tutaj już trochę objaśnień – na serwisie ZPN nie piszę tekstów bez zaliczki i to osobom bez zweryfikowanego konta (a ów pan takie właśnie ma). Dodatkowo jego opinia nie była zbyt ciekawa, więc oferta napisania mu 10 tekstów i to bez gwarancji, że wybierze mnie na zwycięzcę (co wiązałoby nas umową) była po prostu idiotyczna.

Tak wienc na jutro 50 tekstow, tylko takich na zaplecze bardziej wartosciowych. Jak sie pan wyrobi do 18 to place 60zl, no jesli sie nie uda to 50 (za tyle mi pisza inni)

Pisownia oryginalna, żeby nie było :)

To jak, wybrałem Pana na zwycięzcę jak Pan chciał, to teraz możemy się dogadać co do ceny :) Myślę, że 90gr będzie ok, w końcu to zwykłe precelki :))

Niestety nie ujął się uśmieszkami.

Tu jest moja strona: xxxxxx Jutro chciałbym mieć już zarys tekstów, proszę je wysłać na xxxxx to od razu wrzucę na stronę. (…) Jak wrócę w przyszłym tygodniu to ureguluję ewentualną należność.

„A może nie wrócę, bo po co?”

PS. Na forach dyskusyjnych widzę dość przyjazdne kwoty :) 1000 znaków bez spacji za 1 zł. Wiem, że to niska kwota, ale rynek jest bezlitosny…

A to już podejrzane na jednym z forum – gdybym ja dostał taką ofertę, to chyba długo hamowałbym wybuch śmiechu :)

Trudne początki

on lut27 2011

Nie wiem, czy w moim przypadku można mówić o wyjątkowym szczęściu czy o olbrzymim pechu. Swoją przygodę z copywritingiem zaczynałem na początku roku 2010, gdzie boom na pozycjonowanie wszystkiego przeżywał swój okres świetności. Niestety niosło to za sobą też setki nowych osób, które „pozycjonowały”, „pisały” albo „oferowały” swoje usługi związane z branżą SEO. Mówiąc krótko i dobitnie – był to okres, kiedy pisało się naprawdę tanie precle, których cena zwykle kręciła się koło 1zł za 1000 znaków ze spacjami. Dlatego śmiać mi się chce, gdy dzisiaj wchodzę na różne fora i czytam pełne oburzenia posty, że ktoś zaoferował stawkę 1,5zł za zwykłego tysiąc znakowego precla. Proszę pana czy panią – takie stawki w porównaniu z tym, za jakie pisało się rok temu, są po prostu niesamowicie wysokie.
Wracając jednak do meritum – początkowo wydawało mi się niemożliwe, żebym ja, zwykły studenciak, mógł załapać się na poważne i dobrze płatne zlecenie. Branża była ogromna, chłonna i przede wszystkim pełna ludzi takich samych jak ja – głodnych kasy i rwących się do pracy. Z początku łapałem proste zlecenia dotyczące głównie pisania pressell page, czyli krótkich tekstów o charakterze informacyjnym. Jakość takich artykułów była adekwatna do wynagrodzenia, jakie za nie dostawałem. Wtedy jednak byłem szczęśliwy, że w ogóle jakieś zlecenia mi wpadały, chociaż pisanie za marne grosze było zwyczajnie bezproduktywne.
Po około miesiącu takiej pracy, gdzie pisałem głównie dla dwóch stałych klientów, pojawiła się możliwość założenia konta na znanym serwisie ZPN. Oczywiście nie oznaczało to jednocześnie większych zarobków czy zleceń, ale pozwoliło mi dokładniej poznać konkurencję. Powstał też problem stworzenia sobie portfolio copywritera, gdzie mógłbym umieszczać swoje dotychczasowe teksty i dzięki temu w prosty sposób pokazać ewentualnym klientom swoje umiejętności. Założenie portfolio okazało się strzałem w dziesiątkę – wystarczyło podać w ofercie link do niego (oraz oczywiście stosownie konkurencyjne ceny (: a klient sam odpisywał po chwili, że jest zainteresowany podjęciem współpracy ze mną.
W ten sposób – i piszę to z pełną odpowiedzialnością – w ciągu zaledwie dwóch tygodni zdobyłem czterech nowych klientów, z którymi współpracuję do dnia dzisiejszego. Publikacja własnych tekstów, przykładowych próbek napisanych w wolnym czasie albo artykułów, które wykonywaliśmy dla kogoś innego, jest doskonałym sposobem na przekonanie do siebie klienta. Wraz z kolejnymi zleceniami portfolio oczywiście się rozrastało, pojawiały się w nim teksty z różnych tematyk, co dodatkowo podnosiło moją wartość jako copywritera.
Nie zajmowałem się przy tym profesjonalnym copywritingiem, czyli tworzeniem wartościowego contentu na strony firmowe itp. W polu moich zainteresować leżał jedynie seo copywriting, czyli pisanie precli, tekstów zapleczowych, informacji na blogi. Dopiero później wraz z rozwojem swoich umiejętności (i wiary w siebie) do swojej oferty dołożyłem wartościowe teksty na strony www.

Menu

Polecane

Admin

stat4u