Dlaczego nie lubię ZPN
on lis11 2011Dawno, dawno temu krążyła legenda, że serwis taki jak ZPN daje szansę wybicia się młodym freelancerom, oferując im możliwość znalezienia godnej pracy, ciekawych klientów i zawierania uczciwych transakcji. Niestety legendy mają to do siebie, że zawierają tylko ziarno prawdy – w tym wypadku ów ziarnem jest jedynie możliwość znalezienia ciekawych klientów.
Kilka powodów, dla których ZPN stacza się na dno:
1. Coraz większa liczba oszustów – i niestety liczba rosnąca z zatrważającą szybkością, zwłaszcza że administracja typowo umywa ręce, a wyjaśnienie sprawy ewentualnego multikonta potrafi trwać wyjątkowo długo. Popularną praktyką jest oczywiście zakładanie dziesiątek różnych kont, oczywiście niezweryfikowanych. Z takich kont wystawiane są następnie aukcje, zwykle pozostające bez zakończenia i wyłonienia zwycięzcy, z których naciąga się przede wszystkim młodych, nowych i niezweryfikowanych użytkowników. Teksty typu „proszę o próbkę artykułów”, „wymagany przykładowy tekst”, „przykładowy artykuł z takim a takim słowem kluczowym proszę wysłać na”. Niestety ci nowi, młodzi i niedoświadczeni szybko się na takie praktyki nabierają, a starsi wyjadacze nie mogą im pomóc, bo wprowadzono…
2. Utajnienie ofert składanych w aukcjach – nad czym osobiście najbardziej ubolewam, zwłaszcza z powodu odebrania nam możliwości dosadnego skomentowania treści aukcji. Administracja ZPN okazała się wyjątkową głupotą i w ogromnym stopniu wspiera takimi działaniami różnych oszustów – którzy nic sobie nie robią z komentarzy-ostrzeżeń, ponieważ są one zwyczajnie niewidoczne. Dlaczego utajniono całą ofertę, zamiast samej ceny, co było ponoć głównym powodem wprowadzenia tak idiotycznej zmiany?
3. Użytkownicy z podstawówki – nie chodzi tu o ich wiek, bo podejrzewam, że większość szóstoklasistów może pochwalić się lepszym umiejętnościami czytania ze zrozumieniem. Chodzi głównie o użytkowników typu CTRL C i CTRL V, czyli skopiuj ofertę i wklej ją wszędzie, gdzie się da. I nie pomaga napisany w treści aukcji komunikat typu „proszę o KONKRETNĄ wycenę 10 tekstów preclowych”. Zawsze znajdzie się jakiś (przepraszam za określenie) tłok, który nie potrafi skleić poprawnego gramatycznie zdania i zaprezentować ów konkretną wycenę. Zamiast tego serwuje się nam komunikaty typu „Nasza firma działa bleble”, „Zapraszamy na naszą stronę bleble”. Oczywiście komunikaty bez wyceny (a nierzadko nawet kompletnie niezwiązane z treścią aukcji).
4. Targ niewolników – czyli jak pracować za 50gr, wyżywić rodzinę i całować klienta po stopach, że był łaskaw zlecić nam jakieś zadanie. Mógłbym tu wymienić naprawdę długą litanię nicków osób z ZPN, które nie poplamiły się nigdy zatrudnieniem copywritera, grafika czy programisty za normalną stawkę. Zwykle są to osoby podzlecające, które same za precla żądają kilku złotych, a następnie za cenę o połowę niższą podzlecają je innym. Z drugiej strony trudno oczekiwać innych stawek, skoro narzucają się sami wykonawcy, a raczej młodociani „byznesmeni”, którzy robią wielki interes pisząc precla za złotówkę, tworząc firmową witrynę za stówę i grafikę do portalu za cukierka. W takiej „konkurencji” prawdziwi specjaliści mogą się dosłownie schować pod biurko i próbować nie obgryzać z głodu paznokci. Jak można bowiem konkurować swoim 10letnim doświadczeniem na stanowisku pozycjonera z 15letnim gimnazjalistą bez własnego konta w banku (korzystającym z rachunku mamy) i biorącego 10zł za frazę opony lub swoim dorobkiem artystycznym poświadczonym ukończonymi szkołami, kursami i wystawami z komputerowym mistrzem Painta?
5. Brak weryfikacji konta – do tej pory dziwi mnie, jak serwis pokroju ZPN dopuszcza możliwość działania na nim ludzi z kontami niezweryfikowanymi i w żaden sposób samodzielnie nie reaguje na sytuacje, gdy jedna osoba zakłada nawet kilkanaście! różnych kont. Czyżby brakowało pieniędzy na stworzenie systemu wykrywającego logowania z tego samego IP nie mówiąc już o rejestracji? Wprowadzenie bezwzględnego przymusu weryfikacji konta (skąd się zresztą wzięła kwota 10zł, którą należy przelać na konto serwisu, aby w ogóle przystąpić zaszczytu weryfikacji? Allegro doskonale radzi sobie z weryfikacją za kilka groszy) wyeliminowałoby oszustów i cwaniaków, którzy nie szastaliby swoim dobrym imieniem w obawie przed uzasadnionymi konsekwencjami prawnymi.
Słowem, tym nieco gorzkim wpisem mogę stwierdzić dwie rzeczy – w mojej opinii administracji ZPN bardziej zależy za zarobkach niż na dobru swoich użytkowników, zaś sami użytkownicy w dużej mierze są zbyt oddani serwisowi, aby spróbować szukać klientów i wykonawców a innych tego typu stronach. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że monopol idiotycznych praktyk ZPN zostanie wkrótce skutecznie ukrócony.
Ten post został opublikowany on piątek, Listopad 11th, 2011 at 10:23 am w kategorii Luźne.
on lis11 11Chcesz się wybić? Oto lepszy sposób: poszukaj firmy, w której widzisz lukę i możesz ją wypełnić swoimi umiejętnościami. Skontaktuj się z właścicielem. Powiedz, co sądzisz … co uważasz, że możesz ulepszyć … jak mógłbyś zwiększyć zyski …
Potencjalny wspólnik boi się płacić z góry? Żaden problem: zaproponuj, żebyście dali sobie wzajemnie szanse. Uzgodnijcie i sformalizujcie ugodę na papierze: zero płatności z góry, ale jeśli faktycznie twój tekst, konsultacje, ulepszenia zwiększą zyski firmy, dostajesz % lub jednorazowe honorarium …
Zamiast się ogłaszać i czekać na telefon, lepiej zacząć działać, działać, DZIAŁAĆ! :)
on lis11 11Bardzo fajny artykuł, jednak sami ludzie są winni wszystkim rzeczą które opisujesz. Bardzo niskie stawki= chęć przebicia, próbki artykułów=chęć darmowego wykorzystania innych, itp.
on lis12 11Kompletnie się nie zgodzę z twoją wypowiedzią. Co prawda jest w niej ziarno prawdy, ale wydaje mi się, że nadal to jest tylko ziarno, a wiele ważnych faktów zostało pominiętych. Przede wszystkim to, że nie każdy jest dzieciakiem i nie każdy oszukuje. Wrzucanie wszystkich do jednego worka jest naprawdę bardzo nie fair. Ci, którzy oszukują to margines, który sam powoli się wykrusza
on lis12 11W takim razie dlaczego ten wykruszający się margines coraz częściej dopuszcza się poważnych oszustw i wcale się z tym nie kryje. Zainspirowana wpisem postanowiłam sama sprawdzić jak wygląda sprawa i wzięłam udział w kilku aukcjach od osób niezweryfikowanych, w tym w dwóch, co do których miałam pewność, że są to multikonta. W 4/5 przypadków zostałam poproszona o przesłanie próbnego, darmowego tekstu, a kiedy napisałam, że w celu sprawdzenia moich umiejętności mam portfolio i podałam link – w 3/4 przypadkach dostałam odpowiedź, że to bez znaczenia i ma być tekst albo dziękuję. Jedna osoba napisała, że się zastanowi, bo czeka na odpowiedzi innych zainteresowanych. Osoby uczciwe tak nie postępują – nie żądają przymusowo tekstu, bo wystarczy im samo portfolio i ewentualny dorobek na ZPN, a mój jest wcale nie taki mały. To efekt licytacji z JEDNEGO dnia, aż strach pomyśleć jak to by wyglądało w dłuższej perspektywie.
Chętnie poznałabym Twoje argumenty i dowody, którymi podpierasz tezę, że oszuści na ZPN się wykruszają i stanowią jedynie margines.
on lis12 11A teraz odnosząc się do samego wpisu, bo przeczytałam a nie skomentowałam (wybacz Autorze, zapracowanie:)) – może też pamiętasz czasy, kiedy ZPN dopiero raczkowało i gdy pojawiały się tam fejkowe oferty mające przyciągnąć użytkowników – wtedy można było mówić dopiero o prawdziwej anarchii i samowoli. Sytuacja nieco się poprawiła dopiero w 2010 roku, ale od połowy tego roku znów jest godna pożałowania. Szkoda że freelancity nie ma tylko klientów i zainteresowanych, projekt unijny to może byłoby trochę lepiej :(
on lis12 11@CopyFree
Dlaczego się wykruszają? Bo po to jest system ocen w serwisie. Jak ktoś oszukuje to później to łatwo widać. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy mimo to będą się nabierać, ale wg mnie ze strony serwisu za wiele więcej zrobić nie można. Powiem tak: warto przy większych projektach nie patrzeć na cenę, ale na umiejetności/portfolio, a i pamiętać o tym, że spisanie umowy zlecenia lub o dzieło to nie jest jakiś wielki wydatek, a zabezpiecza obie strony. Chociaż muszę przyznać, że sam fanem portfolio nie jestem, bo z tym też jest problem. Spotkałem się kiedyś z takim przypadkiem, że 3 różne osoby miały ten sam tekst w swoim portfolio! I każdy się upierał że to jego.
on lis14 11Z tego co wiem, to weryfikacja na allegro polega na tym, że przysyłają Ci jakiś list i tam masz chyba kod, który musisz umieścić w serwisie. Tak było przynajmniej jak ja zakładałam konto, a to już trochę czasu temu było. Zaletą tego rozwiązania jest na pewno skuteczność (choć przy dużej wyobraźni pewne manipulacje mogą nastąpic :D), ale to zawsze koszt. Wlasciciele zpn wpadli na inny pomysl, dzieki ktoremu nie dosc, ze spelniaja swoj obowiazek to jeszcze na tym zarabiają!! Bo przeciez tych 10 zł nie odzyskujemy na konto, tylko mamy do rozdysponowania w serwisie na jakieś pierdoły, w wiekszosci nikomu nie potrzebne.
Przy 300 zweryfikowanych kontach to 3000 zł za darmo ;)
Nie opłaca się? Jasne, że się opłaca. A gdyby słali listy, to nie dośc, że strata czasu to jeszcze zapłaca za to kilkaset zł (koperta, koszt przesyłki, inne koszty).
on lis14 11Na allegro można sobie wpisać numer konta w ustawieniach – allegro wysyła na niego przelew typo 1 grosz i jeśli dane się zgadzają, to jest wszystko ok.
on lis14 11Ja mam przeciwne zdanie. Lubię bardzo serwis zlecenia przez net. Wiem, że są tam czasami oszustwa albo zwyciężają osoby, którzy proponują 1 zł za precla, ale ten serwis ma też dużo plusów. Można rozpocząć współpracę z różnymi firmami, stworzyć sobie listę godnych zleceniodawców, z którymi potem będziemy współpracować poza portalem.
on lis15 11A przepraszam bardzo co jest złego w tym, że ktoś oferuję 1 zł za precla? (to też zależy od liczby znaków) Jeśli jest w stanie to rzetelnie wykonać po takim koszcie, to kto mu zabroni? Każdy chce zarobic i w jaki sposob ma ktos nowy konkurowac jak nie ceną? Wyrobi sobie markę, to bedzie mogl wykonywac zlecenia po wyzszych stawkach.
on lis18 11Ja nie wiem, co jest złego w zleceniach przez net. Dzięki temu serwisowi udało mi się znaleźć stałych zleceniodawców. Wiadomo, że są tam lepsze i gorsze zlecenia, ale mamy możliwość wyboru. Im mamy większe komentarze, więcej komentarzy, to dostaniemy lepsze zlecenia. Ja uwielbiam ten serwis.
on lis18 11Jak tak czytam niektóre komentarze osób, które po prostu włążą w tyłek ZPN, to mi się niedobrze robi. Ile szefo wam płaci za taki żałosny marketing szeptany? Takie stawki jak idą na jego serwisie?
on lis18 11Spokojnie. Nikt tu nikomu nic nie płaci. Po prostu to kwestia punktu widzenia i tego na kogo się trafi. Ja akurat miałem różne dziwne historie, ale mimo wszystko dobrze to oceniam z tego względu, że można trochę dorobić. Nie mówię, że zarobić, ale dorobić sobie w wolnym czasie. Próbowałem działać i ogłaszać się w innych serwisach i prawie nic nie udało mi się znalezc, a na zpn co jakis czas mam klienta. Np. ostatnio próbowałem sił na getak.pl. Masakra. Nie dość, że tam nikt nie wygrywa tych zleceń, to jeszcze stworzyli jakiś toporny system obsługi konta.
on lis28 11Moim zdaniem ZPN, choć drogie (bo nigdzie chyba się nie płaci 10 zł za weryfikacje) jest jak do tej pory najlepszym serwisem. Bo wspomniany wyżej getak.pl czy nie daj Boże oferia, to już całkowite dno. Zleceń bardzo mało, co rusz ktoś dodaje je z nowego konta, a stawki chyba bardziej śmieszne niż na zpn. Ja korzystam z ZPN, żeby dorobić poza stałą pracą. I jeśli umie się dobrze wybrać zlecającego i złożyć ofertę z zachowaniem szacunku do siebie i swojej pracy to owoce mogą być całkiem dobre ;)
on lis28 11Chciałbym zobaczyć te „niskie” stawki na Oferii, bo póki co to właśnie tam zarabiam najwięcej. Licytować mogą tylko osoby ze zweryfikowanym kontem na Allegro, nie ma możliwości innego kontaktu ze zleceniodawcą jak tylko w formie złożenia oferty, więc żadni gimnazjaliści nie mogą składać propozycji bez jej jawności. Serwis 100 razy lepszy niż ZPN< z lepszymi stawkami i bardziej wiarygodny, a przede wszystkim DARMOWY, bo nikt nie kradnie 10zł pod pretekstem weryfikacji.
on lis28 11Masz dużo racji pisząc ten artykuł. Zgadzam się ze wszystkimi punktami, a dodałbym tylko to że administrator ZPN powinien rozwijać serwis, rozbudować go, wprowadzić parę nowych innowacji i odświeżyć poszerzając chociażby kategorie na webdesign itd.
Jednak nie powinniśmy też tego generalizować. Taki proceder jak na przykład niskie stawki są wszędzie. Weryfikacja jako tako jest. Dodatkowo spotkałem się kiedyś z czymś takim jak „Wystawimy sobie po pozytywie?” od faceta, któremu zleciłem pracę programistyczne i kiedy po 2 tygodniach nie zrobił NIC i zrezygnowałem z jego usług musząc jeszcze raz wystawiać aukcje.
on lis28 11Jak chcesz chwalić się dziesięcioletnim doświadczeniem w SEO, skoro o pozycjonowaniu mówimy jako tako od jakichś 6 lat? :)
on lis28 11Porównanie miało pokazać, że na portalu ZPN trudno doświadczonemu freelancerowi konkurować z gimnazjalistą/licealistą a nierzadko i studentem, który chce sobie tylko dorobić. Liczby są z kosmosu, co chyba nietrudno pojąć, jeśli doczyta się zdanie do końca :P
on lis29 11Myślę, że ZPN niedługo się poprawi. Za Oferię wzieła się grupa Allegro i wymuszą jakieś zmiany na konkurencji. Bo jak na razie nie widzę innych serwisów godnych uwagi. Te niskie stawki są irytujące, ale myślę, że porządna firma wybiera te droższe oferty jeśli oczekuje jakości. Zresztą jak ktoś już trochę siedzi na ZPN to instynktownie wyczuwa oferty naciągaczy.
on gru1 11„Myślę, że ZPN niedługo się poprawi. Za Oferię wzieła się grupa Allegro i wymuszą jakieś zmiany na konkurencji.”
No może i ma to sen ale z tego co widzę, to ZPN ma póki co monopol na ten cały biznes związany ze zleceniami na pisanie precli. Niestety Oferia też ma swoje wady, jak choćby jawne wyświetlanie stawek jakie podali użytkownicy przed końcem aukcji.. A to stwarza warunki do podawania przez niektórych użytkowników(szczególnie początkujących) śmiesznie małe sumy np. aby złapać komentarz.
on gru5 11Już nie mów, że jest tak źle. Jakby to nie było to wciąż najbardziej znany serwis z tego typu zleceniami i niestety nie ma gdzie szukać innych. Tylko patrzeć jak na Oferii stawki się wynormują i trzeba będzie wybierać między złem w postaci ZPN a złem w postaci Oferii. Ciężkie czasy idą dla freelancerów.
on gru6 11Bardzo fajny wpis, tylko szkoda że tak negatywnie podchodzisz do ZPN. W sumie to nie jest zły serwis sam w sobie, ale może źle zarządzany i nastawiony na zyski coraz bardziej godzi w użytkowników.
on gru11 11Oszuści? fakt są mnie w sposób bezpośredni to nie dotyczy gdyż programuję aczkolwiek przy pracach małych występują z drugiej strony trudno się dziwić są na zpn nie rzetelni wykonawcy którzy na przykład pokazują w ofercie nie swój retusz i co wtedy? tekst można wbić w google i sprawdzić kto rzeczywiście go wykonał a co z retuszem? Niestety tu często jedyny sposób to przekonać się empirycznie jakie dana osoba posiada kwalifikacje a jeśli przekonasz się i Ci to nie odpowiada zostaniesz zaliczony do oszustów…
Osobiście nie zgadzam się z drugą tezą zażalenie bądź też ostrzeżenie można zgłosić bezpośrednio do serwisu, który przynajmniej jeszcze jakiś czas temu działał w tej sprawie dobrze. Utajnienie ma tą zaletę iż nie ma wyścigu szczurów to znaczy nie ma „On dał 40 groszy ja muszę dać mniej jeśli chcę wygrać dam 35 groszy” jeśli były by nie widoczne tylko ceny to często też podaje się cene w opisie bo cena jest zależna od szczegółowych wymagań i mogło by to mało zmienić.
Targi Niewolników jak najbardziej trafne ciężko jest się przez to przebić aczkolwiek pod tym względem znacznie gorzej jest na przykład w oferii tam jest znacznie więcej taniej siły roboczej tam wykonują już za pół cukierka.
Reasumując ZPN jest dobrym serwisem ale to zleceniodawcy i zleceniobiorcy muszą do niego dorosnąć poprzez swoje usługi zyskują stałych klientów i ogólnie jestem zadowolony. Choć skłamałbym jakbym powiedział iż nie miałem akcji typu „nikt nie da tyle za taki skrypt” przy skrypcie dodajfanow.pl pomijam fakt wysławiania się bez szacunku i bez zasad polskiej pisowni. ZPN musi po prostu przejść przez okres dojrzewania jak niegdyś allegro.