Narzędzia dla copywritera – giełda tekstów

on paź25 2011

Ponad miesiąc przerwy w aktualizacji bloga to ponad miesiąc ciężkiej pracy nad innym projektem, dlatego z całej siły proszę o wybaczenie. Dzisiaj powracam z pierwszym wpisem na temat narzędzi, z jakich może korzystać SEO copywriter, a które w teorii mają mu ułatwiaj i uprzyjemniać pracę. Z góry uprzedzam, że niektórych z nich nie testowałem/nie zamierzam testować, ponieważ osobiście uważam je za… nieprzydatne (chociaż pewnie 90% kolegów po fachów i pozycjonerów się ze mną nie zgodzi:), dlatego pisząc o nich będę korzystać z opinii innych osób znalezionych w Internecie oraz z samego opisu programu.

Zacznijmy może niestandardowo od nowoczesnej platformy, na której można sprzedawać teksty.
Jeśli ktoś do tej pory jej nie znał, to polecam wystukać w Google Textmarket – to unikalna giełda tekstów (póki co bez podziału na ich jakość), gdzie przy odrobinie szczęścia można całkiem sporo zarobić. Zasada działania jest prosta – za każde 1000 znaków otrzymujemy z góry ustaloną kwotę, którą możemy potem wypłacić na kontro bankowe. Warunek jest jeden – trzeba posiadać NIP, a przy każdej wypłacie wystawić firmie rachunek.
Testy wgrywamy na platformę przez specjalny panel – muszą być unikalne (jest to dokładnie sprawdzane, przetestowałem:), posiadać tytuł oraz tematycznie odpowiadające im tagi (słowa kluczowe), a także być dopasowane do konkretnej kategorii. Teksty po akceptacji przez moderatora wiszą sobie na giełdzie, aż zostaną kupione przez jakiegoś pozycjonera (o kupnie tekstu dowiadujemy się poprzez wiadomość e-mail). Platforma jest w pełni anonimowa, nie wiemy kto kupił ani kto sprzedał dany tekst.
Jak dla mnie strona przydatna – o ile ktoś dużo pisze, ma ogromne moce przerobowe i nie zależy mu na szybkiej sprzedaży (teksty mogą wisieć bez kupna przez wiele tygodni). Obecnie trudno się wybić – baza w Textarket posiada kilka tysięcy niezakupionych tekstów. Testowałem na początku trwania projektu, trochę zarobiłem, ale biurokracja systemu (rachunek przesyła się do firmy drogą pocztową, co generuje kolejne koszty + skan dokumentu przez e-mail) i duża konkurencja poważnie zniechęcają. Kuszą zarobki – ale spójrzmy prawdzie w oczy, zarabiają nieliczni:) Elementem, na którym się najbardziej zawiodłem, jest kwestia traktowania klienta, który napisze pod mail kontaktowy. Uzyskanie kompetentnej i konkretnej odpowiedzi na ważne pytanie zajęło mi 12 dni. Jeśli każdy klient czeka tyle samo czasu, jest odsyłany z jednego miejsca na drugie, to nie wróżę serwisowi wielkich zysków.
Sama idea pomysłu jest doskonała – wielu pozycjonerów decyduje się na kupno tekstów, bo otrzymają na nie faktury i rachunki. Z drugiej strony konieczność wystawiania rachunków przez piszących eliminuje i zniechęca sporą część osób. Każda wypłata każdorazowo generuje koszty w postaci zakupu znaczka czy koperty. Jeśli zaś chcemy oszczędzić i wypłacać pieniądze np. po zarobieniu 200zł czy 500zł – może to oznaczać nierzadko wielotygodniowe czekanie, aby taką sumę uzbierać.
W mojej ocenie użyteczność narzędzia to 6/10 punktów – o wiele bardziej opłaca się samemu szukać klienta – mamy pewne zarobki (nierzadko nawet i większe niż to, co nam oferuje Textmarket), a pieniądze lądują na naszym koncie od razu, bez bawienia się w zbędną biurokrację.

Ten post został opublikowany on wtorek, Październik 25th, 2011 at 10:42 am w kategorii Copywriting.



12 aktualne odpowiedzi

  1. 1 Rojek pisze:

     

    on paź25 11

    Przetestowane i sprawdzone i szczerze mówiąc nic specjalnego. Uzyskać informacje od ich BOK graniczy z cudem:) Ceny też nie powalają, u większości klientów mam stawki wyższe niż to, co proponuje Texmarket. To dobre narzędzie dla początkujących copywriterów, ale dla starych wyjadaczy zupełnie do bani.

  2. 2 Iza pisze:

     

    on paź25 11

    Przejrzę w wolnej chwili, bo pierwszy raz o tym słyszę, a teksty mi zalegają na dysku. Tylko pytanie – do wgranych artykułów mają dostęp klienci? Mogą je przeczytać przed zakupem, bo jeśli tak, to przecież to istne siedlisko plagiatów?

  3. 3 CopyFree pisze:

     

    on paź28 11

    Drogi Autorze, to że ty akurat teraz nie zarabiasz nie znaczy, że nie zarabiają inni:) Serwis jest póki co unikalny na skalę polską (przynajmniej w takiej formie) i ma całkowity monopol na rynek. Który jednak ne wydaje się zbytnio zainteresowany projektem jakim jest Textmarket.

  4. 4 admin pisze:

     

    on lis12 11

    Nie, do tekstów nie mają dostępu ani klienci ani inni pisarze. Otrzymują tekst dopiero w chwili jego zakupu.

  5. 5 Kamilak pisze:

     

    on lis13 11

    Jak dla mnie ten serwis to totalna porażka. No może trochę przesadzam, ale wydaje mi się, że nie jest to kompletnie nieprzydatne narzędzie. Chciałabym zobaczyć bilans przepływów pieniężnych jaki nastąpił w serwisie: ile osób i za jaką kwotę kupiło teksty i ile na tym zarobił serwis. Nie wydaje mi się, żeby to były porażające sumy. Pomysł dobrze wpasował się w polski rynek, bo tak jak ktoś już napisał – mają monopol. Ale monopol to nie wszystko, musi być jeszcze popyt na tak specyficzne usługi (a dlaczego nie zlecić napisania takich tekstów? Czas nie zawsze jest argumentem)

  6. 6 Jenny pisze:

     

    on lis14 11

    Mnie się także nie podoba ten serwis. Zarejestrowałam tam swoje konto, ale nie można zobaczyć ile jest chętnych osób na kupowanie, ile osób umieszcza swoje teksty. Chciałabym przed umieszczeniem tam tekstów dowiedzieć się, jakie są statystyki. Może z biegiem lat ten serwis się rozwinie. Potencjał ma duży :)

  7. 7 Oskarinho pisze:

     

    on lis16 11

    Jenny masz stuprocentową rację. Jaką mamy pewność, że ktoś naszych osobistych tekstów, które tam wrzucamy nie wykorzystuje do własnych celów?? Żadną. Przecież równie dobrze mogliby niektóre z nich sprzedać na własną rękę nie płacąc nam ani grosza, a my będziemy w nieświadomości żyli przez długi czas. Serwis ma oczywiscie wiele zalet, ale jak dla mnie dyskwalifikuje go to, że nie zabezpiecza w odpowiedni sposob nie przed klientem oszustem, ale przed tym, ze sam nas moze oszukać.

  8. 8 Davies pisze:

     

    on lis27 11

    Bardzo dziękuję za ten wpis. Korzystam z wielu usług Google, jednak nigdy nie słyszałem o tym. Zamierzam dziś to przetestować. Do tej pory pisałem teksty na zlecenie lub oferowałem się na różnych portalach.

  9. 9 mariusz.krz pisze:

     

    on lis28 11

    Widziałem ich stronkę i przyznam szczerze, że nawet nie zamierzam się rejestrować. Jeśli baza ma taką ilość niezakupionych tekstów to zapewne musiałbym ich wysłać z 500, żeby mieć prawdopodobieństwo sprzedaży jakiegokolwiek i zauważcie, że są to teksty przez nas stracone i siedzą długi czas niewykorzystane, podczas gdy w międzyczasie mogłyby zostać sprzedane przez nas. Wolę ten czas przeznaczyć na konkretnego klienta. Może serwis miałby szanse, gdyby ograniczyli biurokracje i od razu pieniądze trafiałaby na nasze konto po sprzedaży. Zresztą widać, że nikt z komentujących jak na razie nie jest zachęcony ofertą textmarket.

  10. 10 FreeCopy pisze:

     

    on gru5 11

    Tuż po starcie projektu jak jeszcze był w fazie beta wysłałałem około 10-15 tekstów i wszystkie zeszły jak ciepłe bułeczki. Dwa miesiące temu dodałem kolejne 30 – kupowane są z częstotliwością 1-2 na tydzień. Giełda straciła swoje znaczenie odkąd otworzono tam jakąś apikacje, gdzie można zlecać teksty, a ludzie je sobie „zaklepują”. Doskonała opcja, ab zepsuć taki projekt.

  11. 11 Synonimizer pisze:

     

    on gru5 11

    Widzę że same niepochlebne opinie to ja się ze swoją wybiję :) Nie zarabiam za dużo, to fakt, ale na pewno bez TM moje zyski byłyby o około 10% mniejsze niż obecnie. Receptą na zarobki są długie teksty – serwis pełen jest artykułów 1000 znaków i kropka. Ja piszę takie 2,5 do 3,5 i idą naprawdę szybko !:)

  12. 12 Paweł pisze:

     

    on gru6 11

    Tekst fajny opisuje rzeczywistość na texmarket, ale w jednym się mylisz, bo ja na ten przykład kupuje teksty nie dla faktury, ale dlatego że są tanie a w razie braku zadowolenia zawsze mogę je zwrócić bo mam dowód zakupu. Pod koniec roku to świetna okazja aby sobie dopisać trochę kosztów do rachunków.

Dodaj swój komentarz

Menu

Polecane

Admin

stat4u