Copywriting na Allegro
on cze9 2011Zaczynając swoją zabawę z seo copywritingiem nie myślałem o tym, że zleceniodawcy mogą szukać wykonawców gdzieś indziej, niż na ZPN czy forum PiO. Jednak przeglądając różne ogłoszenia czy posty zauważyłem, że wielu copywriterów swoje usługi świadczy też na portalu Allegro. W większości przypadków wystawianie aukcji było jedynie prawnym zabezpieczeniem przed oszustami, jednak kiedy przyjrzałem się temu bliżej, rzeczywistość zaczęła wyglądać nieco inaczej.
Co prawda Allegro wciąż pozostaje dla copywritera serwisem służącym zabezpieczeniu, ale doskonale sprawdza się też jako opcja do ogłaszania swoich usług. Sam też zacząłem więc z tym eksperymentować, w ogłoszeniach dodawałem informacje o możliwości wystawienia przeze mnie aukcji na Allegro i oto stał się cud. Z dnia na dzień zgłaszało się coraz więcej klientów, którzy zainteresowani byli właśnie taką opcją. Komplikacje związane z umową o dzieło, opłaty na koperty i znaczki potrafią skutecznie odstraszyć, ale są konieczne, jeśli chcemy mieć wszystko na piśmie. Allegro daje nowe możliwości. Transakcji zgodnej z prawem i zabezpieczonej pod względem finansowym można dobić w kilka minut, bez konieczności drukowania umowy czy wychodzenia z domu.
Dodatkowo sam proces sprzedaży czy kupna tekstów jest o wiele łatwiejszy. Ja nie muszę się martwić o nieuczciwego klienta, klient nie musi się martwić, że wykiwam go do wiatru. A co najważniejsze, wszystko odbywa się legalnie, zgodnie z prawem. Moje sceptyczne podejście do tego serwisu znacząco się zmieniło. Co prawda niewielkim problemem są prowizje związane z wystawieniem przedmiotu, ale są to sprawy naprawdę groszowe. Inną kwestią pozostaje jednak możliwość niesprzedania oferowanych przez nas tekstów. Wystawiamy aukcję, płacimy prowizję, mija termin trwania licytacji i… nic. Nikt nie zalicytował i nikt nie kupił oferowanych przez nas tekstów i świadczonych usług. W takiej sytuacji należy przede wszystkim przemyśleć cenę oraz nazwę towaru, jaki podaliśmy w aukcji. Warto też dodatkowo rozpropagować wiadomość, że taka aukcja w ogóle istnieje – w czym pomocny będzie na przykład wpis w portfolio copywritera.
Dlatego wszystkich copywriterów zachęcam do tego, aby łaskawszym okiem spojrzeli na całe Allegro i być możli sami opracowali metodę, która pozwoli im zdobyć jeszcze większą ilość klientów.
Ten post został opublikowany on czwartek, Czerwiec 9th, 2011 at 4:44 pm w kategorii Copywriting.
on cze9 11Ja powiem szczerze, że Allegro to jedyna metoda jaką oferuję i tylko przez ten portal się ogłaszam. Plusem jest na pewno jakieś tam zabezpieczenie i nie są wymagane żadne umowy. Innym problemem jest jednak to, że teksty są i każdy może zamówić, a problemów przez to jest kilka:
- Klient zamawia 3 teksty po 1000 znaków, a w emailu pisze, żeby napisać dwa po 1500 (szczegół ale lekko denerwujący)
- Tak jak napisałeś, teksty mogą zostać nie sprzedane i trzeba wystawiać kolejną aukcję co wiąże się z kolejną prowizją chociaż są to sprawy groszowe (ale dzisiaj nie mogę narzekać bo na 100 wystawionych tekstów, wszystkie się sprzedały :) )
- Gdybym normalnie ustalał z klientem szczegóły to np. nie brał bym pewnych fraz bo ciężej mi się o nich pisze, a tak to klient przysyła i trzeba się pomęczyć (może jestem kiepski jeśli nie każda fraza mi pasuje ale tak mam)
Ale pomimo tych wszystkich minusów i tak nie mam wyjścia, a Allegro jest takim portalem, że bez większej reklamy mojej oferty udało mi się wszystko sprzedać co oznacza, że warto się tam ogłaszać.
Teraz tylko boję się, że jeszcze więcej osób przyjdzie na Allegro ://
on cze9 11Szczerzę wątpię, aby luzie masowo rzucili się na Allegro. Wielu „copywriterów” to tak naprawdę dzieciaki z gimnazjum albo z liceum, czasem zdarzy się jakiś studencina (w tym ja:D), a to nie są grupy społeczne, które przesiadują na Allegro. Takiej obawy więc raczej nie ma.
Inna kwestia to fakt nagłej zmiany zamówienia. Zwykle wystarczy w ogłoszeniu jasno określić – „Istnieje możliwość napisania tekstów po 1500 lub 2000 znaków, ale w takiej sytuacji proszę o wcześniejszy kontakt”. Wtedy klient może pluć, krzyczeć i wyzywać – ale zapis w aukcji jest, teksty kupił po 1000 znaków, więc niech się nie rzuca. U mnie to działa, zwłaszcza że moje stawki za 2 teksty po 1500 znaków to nie to samo co trzy teksty po 1000 znaków, więc na takim układzie byłbym stratny.
Osobiście dopiero eksperymentuje z tekstami na allegro, więc nie wystawiam więcej jak 20, 30 sztuk. Większość schodzi bez problemu, te kilka które zostanie to znowu żadna strata. Ale allegro to nie jest dla mnie priorytet, więc w sumie taka sytuacja jest mi obojętna :)
on cze10 11A moim zdaniem Allegro to po prostu kolejny krok na ewolucyjnym rynku freelancerskim. Sam nie korzystam, ale znajomy grafik bardzo często zabezpiecza w ten sposób swoje transakcje. Więc ma to odniesienie nie tylko do samego copywritingu.
on cze21 11Jeśli osoba sprzedająca na Allegro nie ma działalności to sprzedaż na Allegro jest legalna tylko do czasu. Przy większych dochodach urząd skarbowy może się słusznie przyczepić, niestety.
on lis2 11Hmmm… to nie jest copywriting, o czym wy piszecie?
on lis2 11A możesz rozwinąć dokładniej swoją wypowiedź i zawrzeć w niej więcej konkretów?
on lis10 11Synonimy, precle, zaplecza to nie jest copywriting tylko pisanie tekstów. Nawet nie można tego nazwać redaktorką.
on lis10 11Oczywiście, że nie, dlatego na samym początku wpisu jest wyraźnie zaznaczone, że chodzi o seo copywriting, bo tym się zajmuję i do tego zagadnienia odnoszę wszystkie swoje wpisy.
Gdyby Pani/Pan wyraźnie przeczytał/a wpis, nie byłoby problemu ze zrozumieniem jego sensu – Allegro jest doskonałym sposobem na to, aby prawnie i finansowo zabezpieczyć transakcję na linii klient – copywriter i równie doskonałą możliwością na sprzedawanie tekstów seo copywriterskich.
on lis14 11Ja powiem tak: wiele się nasłuchałam o tym jak na allegro oszukują sprzedawcy baz danych, więc cięzko by mi było skorzystać z usług osob tam sie oglaszajacych. Sama na wlasnej skorze przekonalam sie o kompetencjach (a raczej ich braku) osoby, która oglaszala sie, że wykona kazda prace graficzna. No niestety pracy dla mnie nie byla w stanie wykonac, za to kto inny na zlecenia.przez.net nie mial z tym problemów. Jako zabezpieczenie przed niewykonaniem zlecenia jest ok, ale jesli mialabym tam szukac osob, ktore cos dla mnie zrobią, to ja dziękuje
on lis18 11Ja czasami wystawiam aukcję na allegro z preclami, bardzo dużo osób u mnie kupuje. Udało mi się nawiązać też w ten sposób długą współprace z niektórymi zleceniodawcami. Jeśli nie mamy zleceń przez jakiś czas, to warto wystawić aukcję i zarobić sobie parę groszy.
on lis18 11A co piszecie dokładnie w opisie tej aukcji? Chodzi mi głównie o opinie Mike i tej studenciny admina :D, bo piszecie, że ludzie u was załapali haczyk (jak ktoś inny ma swoje inne spostrzeżenia to też proszę). Też może spróbowałbym tylko nie bardzo wiem, co miałbym w opisie aukcji dać: czy ma to być jakiś rozbudowany opis, czy może tylko prosta informacja? I czy jakieś portfolio dodajecie?
on lis29 11Główną zaletą na Allegro jest natychmiastowa wpłata, no i jest to kolejny sposób na bycie zauważonym, a w końcu o to przecież chodzi. Jest tylko jeden problem, nie można przesadzać z ilością sprzedanych sztuk jeśli nie ma się własnej firmy. Ale gdy podłapiemy paru stałych klientów można już zawrzeć umowę z nimi poza allegro, jak przy normalnych zleceniach.
on gru6 11A jak się potem rozliczać z tego sprzedawania tekstów? Przecież to nie idzie jakoś poza urzędem skarbowym?